HUMOR Z UBEZPIECZALNI

Cool

Czym różni się agent ubezpieczeniuowy od śmierci? Śmierć przychodzi tylko raz.

Cool

Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą

Cool

Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.

Cool

W szybkim tempie zbliżał się do mnie słup telegraficzny. Zaczęłam jechać zygzakiem, ale i tak słup trafił mnie, uszkadzając chłodnicę.

Cool

Wracając do domu skręciłem omyłkowo we wjazd do innego domu i uderzyłem w drzewo, którego u mnie w tym miejscu nie ma.

Cool

Przejeździłem 40 lat i ze zmęczenia zasnąłem za kierownicą.

Cool

Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.

Cool

Z początku powiedziałem policji, że nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę.

Cool

Na skrzyżowaniu niespodziewanie dostałem ataku daltonizmu.

Cool

Jechałem stromą uliczką do tyłu, przewróciłem murek i uszkodziłem pawilon. Nie mogłem sobie po prostu przypomnieć, gdzie jest pedał.

Cool

Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek - była 7:05.

Cool

Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.

Cool

początku powiedziałem policji, że nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę